Etapy cyklu życia relacji nawiązanej offline vs. online

Od 1995 roku wzrasta odsetek osób, które poznały swoich partnerów online i nie jest to tylko alternatywa, ale także wyparcie tradycyjnych sposobów poznawania nowych osób. Wraz ze wzrostem znaczenia Internetu maleje natomiast nie tylko wpływ pośrednictwa rodziny, współpracowników, szkoły, sąsiedztwa i kościoła, ale także przyjaciół (M. J. Rosenfeld, R. J. Thomas 2012, s. 526–532). Mogłoby się zdawać, że ta zmiana dotyczy tylko proporcji osób, które poznały się online vs. offline. Jednak zmiana jaka zaszła jest dużo bardziej znacząca, bo dotyczy tego, jak te relacje się rozwijają, a później kończą. Porównaniem etapów cyklu życia relacji zajmowała się R. Kallis (2017) w swojej rozprawie doktorskiej.

Wzmacnianie i rozwój relacji w cyklu życia znajomości nawiązanej offline

Model cyklu życia relacji wg. Knappa (1978) jest próbą odzwierciedlenia rzeczywistości, w której ludzie poznają się w tradycyjny sposób. Najpierw dochodzi do interakcji między dwiema osobami. Ludzie spotykają się i wywierają na sobie określone pierwsze wrażenie. Jest to etap inicjowania znajomości. Po nim następuje faza eksperymentowania, kiedy zainteresowane sobą osoby szukają o sobie informacji i wzajemnie sprawdzają. Przejście do kolejnego etapu wiąże się z większą gotowością do odkrywania się przed drugą osobą przez co staje się ona emocjonalnie bliższa (faza intensyfikacji). Partnerzy zaczynają wspólnie podejmować różne aktywności jako para i też inne osoby tak ich postrzegają (faza integrowania), co też publicznie zostaje potwierdzone (etap związania). Opisane tutaj etapy prowadzą do umocnienia znajomości, która może być dalej utrzymywana.

Etapy osłabienia relacji w cyklu życia znajomości nawiązanej offline

Model Knappa obejmuje również etapy osłabiania relacji. Kiedy pary zaczynają używać „ja” zamiast „my” następuje etap różnicowania.  Zwiększający się dystans może prowadzić do zmian w ilości i jakości komunikacji (faza ograniczania i stagnacji). W końcu para unika okazji do rozmowy (etap unikania), żeby ostatecznie zdecydować się zakończyć niesatysfakcjonującą relację. Jednak nie każda relacja przechodzi przez wyróżnione etapy w tej samej kolejności i w ten sam sposób.

Rozwój relacji nawiązanej w sieci – nowe etapy i inne tempo

Według R. Kallis (2017) rozwój relacji nawiązanej w sieci wyróżnia przede wszystkim fakt, że występują w nim dwie dodatkowe fazy zanim dojdzie do zapoczątkowania komunikacji – tworzenie profilu (kodowanie) i przeglądanie oraz ocena innych osób (dekodowanie). Strategia prezentacji siebie i dokonywania selekcji rzutuje na etap inicjowania znajomości, bo determinuje, ile wiadomości i matchy otrzymamy. W realu, decydując się rozpocząć rozmowę, bazujemy na atrakcyjności i dostępności danej osoby. Kolejne fazy następują po sobie dość szybko. W rozwoju znajomości online ten proces może być spowolniony. Tutaj dokonuje się: wstępna ocena profilu, otrzymanie matcha, ponowna ocena kandydata i dopiero wówczas któraś z osób wysyła wiadomość inicjującą (na ich temat pisałam w tym tekście).

Dalszy proces wzmacniania znajomości nawiązanej na portalu lub przez aplikację randkową

Etap eksperymentowania w znajomości online również odpowiada prowadzeniu rozmów, ale z tą różnicą, że para przenosi komunikację na inne platformy (np. Messenger, WhatsApp, SnapChat).  Ma to nie tylko ułatwić dalszą wymianę wiadomości, ale służy również do zmniejszenia niepewności, co do tożsamości rozmówcy. Można bowiem zweryfikować, jak faktycznie wygląda, kim jest w social mediach itp., jednocześnie uzyskując coraz więcej informacji od niego samego. W zależności od zamiarów rozpoczęcia znajomości, zanim dojdzie do spotkania, to te rozmowy mogą mieć różną długość. W niektórych przypadkach relacja w sieci wchodzi w fazę intensyfikacji, ale jak pisałam tutaj, zbyt długie utrzymywanie znajomości online może być niekorzystne. Kiedy para po spotkaniu kontynuuje znajomość, to rozwija się „normalnie”, tj. zgodnie z cyklem życia relacji nawiązanej offline. Nie wszystkie znajomości mają jednak szanse dojść do wyższych faz rozwoju związku.

Sposoby zakończenia nawiązanej relacji online

Model Knappa pokazuje proces osłabienia związku występującego po etapie związania. Jednak większość użytkowników nie osiągnęła tego etapu, to ich relacja rozpadła się dużo szybciej, w dodatku nie przechodząc przez wszystkie 5 faz. Wygasanie, uzasadnienie końca relacji albo zniknięcie to trzy sposoby zakończenia nawiązanej relacji. Pierwszy z nich dotyczy zmian w ilości i jakości komunikacji, które mogą wystąpić w różnych momentach rozwoju znajomości. Chyba wielu z nas było w sytuacji, w której najpierw super się z kimś rozmawiało, ale z czasem, wymiana wiadomości stawała się mniej wciągająca. Drugi wyróżniony sposób to otwarte zakończenie. Może mieć miejsce np. po pierwszej albo kolejnej randce, kiedy użytkownik ocenia szansę kontynuacji relacji. Decyzja o zakończeniu znajomości jest wyrażona wprost, ale rzadko ma miejsce podczas spotkania twarzą w twarz. Z kolei przy zniknięciu osoba decyduje się nie angażować w dalszą znajomość, ale nie informuje o tym drugiej osoby, to tzw. ghosting.

Zmiany w randkowaniu dotyczą etapów cyklu życia relacji i stałej obecności technologii

W randkowaniu online zachodzą dwie istotne zmiany w kontekście rozwijania i zakończenia relacji. Najpierw inwestuje się dużo czasu w szukanie i poznawanie kogoś na portalu i aplikacji randkowej, a później inwestycja okazuje się fiaskiem. Co więcej, technologia obecna jest właściwie na każdym etapie rozwoju współczesnych relacji, od jej nawiązania, po utrzymywanie i rozpad. Dwie pierwsze fazy wzmacniania relacji zachodzą głównie online. Po etapie eksperymentowania, para spotyka się już twarzą w twarz. Nadal jednak partnerzy komunikują się online. Dalej, faza związania, tj. publicznej deklaracji o byciu parą może być zrealizowana w mediach społecznościowych. Możemy także obserwować proces osłabiania relacji pary przyglądając się publikowanym treściom. Co ważne, tzw. ghosting, raczej rzadko występuje w tzw. realu, tymczasem przy znajomościach online, stosunkowo często.

Wyniki badań przywoływane w artykule i jego treść powstała na podstawie:

  • Kallis R. (2017) Swipe Left or Right but What Happens for the Rest of the Night? A Qualitative Approach to Understanding the Life Cycle of Tinder Relationships. Theses and Dissertations. [dostępny online: https://knowledge.library.iup.edu/etd/1504]
  • Knapp, M. L. (1978). Social intercourse: From greeting to goodbye. Boston: Allyn and Bacon, Inc.
  • Rosenfeld M. J., Thomas R. J., 2012, Searching for a Mate: The Rise of the Internet as a Social Intermediary, American Sociological Review, 77(4).


Źródło zdjęcia: IB306660 z Pixabay 

Jak zacząć rozmowę na Tinderze?

Porad o tym, jak zacząć rozmowę na Tinderze czy portalu randkowym jest całe mnóstwo. Dlaczego użytkownicy szukają pomocy w tym zakresie? Pewnie dlatego, że wiele inicjujących kontakt wiadomości pozostaje bez odpowiedzi, a nawet jeśli uda się podjąć rozmowę, to nie prowadzi ona do oczekiwanych rezultatów. O stosunku czasu wyszukiwania do czasu interakcji (tj. 7:1) już kiedyś pisałam w innym poście. Czy Tobie zdarzyło się kiedyś, że ktoś zignorował Twoją wiadomość a dobrze zapowiadająca się znajomość nie miała nawet szansy się rozwinąć? Pewnie tak, dlatego niniejszy tekst dostarcza kilku praktycznych wskazówek, jak zacząć rozmowę na Tinderze.

Brak odpowiedzi bywa powszechny

O ile ignorowanie ludzi w świecie offline jest uznawane za niegrzeczne, lepiej uprzejmie odmówić np. pójścia na kawę nowo poznanemu mężczyźnie, o tyle na portalu randkowym jest to powszechna strategia. W istocie całkowity odsetek odpowiedzi wydaje się dość niski. W jednym z badań wykazano, że mężczyźni odpowiedzieli na 26% otrzymanych wiadomości, a kobiety tylko na 16%.

Pierwsza wiadomość – kiedy na nią odpowiedzieć?

Obliczono również medianę czasu odpowiedzi na pierwszą odpowiedź. W przypadku kobiet wynosiła ona około 19 godzin, a w przypadku mężczyzn 16 (A. T. Fiore i in. 2010). Dużo większą dynamikę można zauważyć przy w wymianie wiadomości na Tinderze. Od momentu zdobycia „matcha” 63% mężczyznom wystarczy 5 minut, aby napisać do sparowanej partnerki. Kobiety zdecydowanie czekają na wiadomości i tylko 18% z nich napisze w tak krótkim czasie, najczęściej czekając do 38 minut (G. Tyson, V. Perta, H. Haddadi, M. Seto, 2016). Niemniej, im szybsza odpowiedź, tym bardziej prawdopodobne, że komunikacja będzie kontynuowana (E. J. Finkel i in. 2012). Rady w stylu: „odczekaj kilka godzin zanim odpiszesz, żeby myślał, że jesteś niedostępna” wydają się więc nietrafione.

Podjęcie decyzji o odpisaniu na wiadomość – wyniki badań

Wyniki uzyskane w ramach badania autorstwa V. Schoendienst i L. Dang-Xuan (2011) potwierdzają, że decyzja o podjęciu rozmowy zależy od wrażenia, jakie wywarły na nas zdjęcia nadawcy oraz otrzymana wiadomość. Wspomniani badacze przeanalizowali zbiór aż 167 276 tekstów, chcąc pokazać, jak poszczególne kategorie słów, używanych podczas konwersacji mogą podnieść lub zmniejszyć szansę na uzyskanie odpowiedzi. Zauważono przy tym, że występują różnice między płciami.

Najlepiej być atrakcyjną kobietą, która pierwsza napisze do mężczyzny

Jeśli chodzi o atrakcyjność fizyczną nadawcy, jest oczywiste, że rzutuje ona na naszą decyzję o podjęciu lub zignorowaniu próby konwersacji. Im bardziej atrakcyjny jest wysyłający wiadomości, tym bardziej prawdopodobne, że on lub ona otrzyma odpowiedź. Jednak w odniesieniu do fizycznej atrakcyjności strony inicjującej znajomość znaleziono zaskakującą różnicę. Zgodnie z przewidywaniami, mężczyźni stawiają większy nacisk na atrakcyjność fizyczną, ale to kobiety, mają szanse na zdobycie najbardziej atrakcyjnych partnerów. Innymi słowy, paniom opłaca się pisać jako pierwszym! Dzieje się tak być może dlatego, że mężczyźni otrzymują mniej wiadomości, ponieważ kobiety mogą nawet nie odważyć się z nimi skontaktować.

Warto skupić się na adresacie zamiast na samym sobie

Zauważono, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni nie otrzymają raczej odpowiedzi na swoją wiadomość, jeśli używali odniesień do swojej osoby. Takie zachowanie może odstraszać z dwóch powodów. Po pierwsze kojarzy się z cechami osobowości, które zniechęcają do dalszego angażowania się w znajomość. Po drugie użytkownicy portali randkowych są wyczuleni na potencjalnie fałszywe opisy i nadmierną autoprezentację.  Jak zacząć rozmowę na Tinderze, aby była kontynuowana? Obdarzając uwagą adresata wiadomości i zwracać się bezpośrednio do niego, szczególnie jeśli jest to kobieta.

Oczekiwana długość wiadomości jest inna dla kobiet i mężczyzn

Okazuje się, że panie reagują pozytywnie na dłuższe wiadomości, podczas gdy mężczyźni oczekują raczej krótszych komunikatów. Typowa wiadomość wysłała przez mężczyznę zawierała 12 znaków, a 25% badanych panów potrafiła zainicjować kontakt przy użyciu mniej niż 6 znaków. To pewnie często pojawiające się „cześć”, „hej” i „witaj”. Z kolei typowy komunikat wysłany przez kobietę to już 122 znaki (G. Tyson, V. Perta, H. Haddadi, M. Seto, 2016).

Jak zacząć rozmowę na Tinderze? Ważna jest treść wiadomości

Co ciekawe, przedstawiciele obu płci okazali się wrażliwi na słowa, które nawiązują do różnych procesów społecznych, tj. pozytywnie reagowali na takie słowa jak np. „pomocny” czy „relacja”. Stwierdzono, że są one kojarzone ze wsparciem społecznym, którego potencjalnie można byłoby oczekiwać od partnera w przyszłości. Z kolei im więcej słów odnoszących się do czasu wolnego, tym mniejsze szanse na uzyskanie odpowiedzi. Rozrywkowość miała być powiązana z domniemanym brakiem umiejętności opiekuńczych.

Trochę flirtu nie zaszkodzi, a inicjującej znajomość kobiecie, może nawet pomóc

Zgodnie z wcześniejszymi odkryciami z literatury, na które powoływali się autorzy artykułu, (np. M. Abrahams 1994; B. Frisby i in. 2010), mężczyźni częściej reagują na wiadomości zawierające słowa odnoszące się do seksualności. To sugeruje, że kobiecy flirt jest przez panów mile widziany. Tymczasem mężczyźni nie zwiększają, ale też nie zmniejszają swojej szansy na uzyskanie odpowiedzi, gdy nawiązują do aktywności seksualnej. Jednak dużo bardziej skuteczne byłoby wyrażanie stanu emocjonalnego w pierwszych wiadomościach, szczególnie odnosząc się do pozytywnych emocji.

Uniwersalna rada – zadaj pytanie w wiadomości inicjującej

Zadawanie pytań – a w szczególności zadawanie kolejnych pytań – zwiększa pozytywne wrażenia ludzi i nasze szanse na to, że zostaniemy polubieni. Przegląd wyników badań na ten temat można znaleźć w tym artykule. Jeśli więc w naszej wiadomości bezpośrednio zwrócimy się do odbiorcy i zastosujemy się do kilku wskazówek, to jest szansa, że częściej uda nam się nawiązać rozmowę z atrakcyjną osobą. Co ciekawe, gdyby ktoś nie miał pomysłu od czego zacząć rozmowę i o co zapytać, to znowu w sieci istnieje całe mnóstwo porad na ten temat, np. tutaj mamy propozycję 290 pytań, które można zadać na Tinderze 😉

O tym, w jaki sposób prowadzić rozmowę, ale też na podstawi jakich aspektów rozmowy ocenić szansę rozwoju nawiązanej znajomości na Tinderze napisałam osobny wpis, zapraszam do jego lektury i życzę powodzenia w inicjowaniu rozmów 😉

Wyniki badań przywoływane w artykule i jego treść powstała na podstawie:

  • Fiore, A. T., Taylor, L. S., Zhong, X., Mendelsohn, G. A., and Cheshire, C. (2010) Who’s right and who writes: People, profiles, contacts, and replies in online dating.
  • Tyson G., Perta V., Haddadi H., Seto M. (2016) A First Look at User Activity on Tinder. In 8th IEEE/ACM International Conference on Advances in Social Networks Analysis and Mining.
  • Finkel E. J., Eastwick P. W., Karney B. R., Reis H. T., Sprecher S. (2012) Online dating: A critical analysis from the perspective of psychological science, Psychological Science in the Public Internet, 3 (1).
  • Schöndienst, V., and Dang-Xuan, L. (2011) The role of linguistic properties in online dating communication—A large-scale study of contact initiation messages. Proceedings of the 15th Pacific Asia Conference on Information Systems, Paper 166, Brisbane, Australia.

Źródło zdjęcia: Photo by Miguel Á. Padriñán from Pexels

Kiedy umówić się na randkę z osobą poznaną w sieci

Wyobraź sobie, że poznałeś/aś kogoś w sieci, nawiązaliście znajomość, wymieniliście już kilka, a może nawet kilkadziesiąt wiadomości. Któreś z Was zaczyna się zastanawiać, czy to jest już odpowiedni czas na to, aby doszło do spotkania. Będąc użytkownikami portali randkowych nie tyle jesteśmy przecież zainteresowani utrzymywaniem znajomości, które opierałyby się wyłącznie na kontakcie internetowym, ale raczej dążymy do tego, aby przenieść znajomość online do świata offline, tj. zdewirtualizowaćKiedy najlepiej umówić się na randkę z osobą poznaną w sieci? 

Różne oczekiwania co do tempa rozwoju znajomości

Nasze oczekiwania, co do tempa rozwoju znajomości i ustalenia ewentualnego spotkania, mogą się różnić. Są takie osoby, które po doświadczeniu rozczarowań, będą chciały spotkać się stosunkowo szybko. Wynika to z ich niechęci do angażowania się i budowania relacji, której powodzenie trudno jest oszacować. Ta niechęć do utrzymywania znajomości w sieci może przyjmować bardziej lub mniej radykalną postać.  Odmienne oczekiwania mają te osoby, które potrzebują poznać swojego rozmówcę, żeby umówić się na randkę. Takie odraczanie spotkania może służyć np.: uzyskaniu poczucia bezpieczeństwa. Najczęściej w tym czasie  dochodzi do ujawnienia osobistych informacji, więc rozmówcy stają się sobie bliżsi. Zaczyna wytwarzać się więź emocjonalna. W rezultacie nie umawiamy się już z zupełnie obcą osobą, bo już coś o sobie wiemy. Jednak kiedy wolimy rozmawiać online zamiast umówić się na randkę, to może to być dla nas niekorzystne. Podobnie brak wymiany nawet kilku osobistych wiadomości w sieci nie będzie służył rozwinięciu znajomości.

Nieadekwatne wyobrażenie o rozmówcy 

Jak dowodzą badacze, np. Artemio Ramirez, Erin M. Sumner, Christina Fleuriet, Megan Cole (2015) ważnym czynnikiem jest czas pomiędzy zainicjowanym kontaktem online a przeniesieniem relacji do świata offline. Nawet krótki kontakt online bardziej sprzyja zdolności do wyrażania siebie niż podobny krótki kontakt podczas interakcji bezpośredniej. Jednak im bardziej ten czas się wydłuża, tym większe niebezpieczeństwo, że dojdzie do idealizacji partnera. Łatwo wpaść w pułapkę nadinterpretowania sygnałów wysyłanych przez rozmówcę. Co prowadzi do poszukiwania potwierdzenia naszych wyobrażenie o nim, co które stanowi odzwierciedlenie naszych potrzeb. W konsekwencji może pojawić się zniechęcające rozczarowanie tą osobą w realu, kiedy okaże się, jak jest ona daleka od tego, czego się spodziewaliśmy.

Krytyczny moment kiedy umówić się na randkę w tzw. realu

Interesującą wskazówkę sformułowali autorzy badań nad tym, jak zmieniają się wrażenia ludzi, kiedy kontakt został zainicjowany w sieci i poprzedzał interakcje twarzą w twarz (tzw. modality switching – przełączana modalność). Okazuje się, że jeśli dewirtualizacja nie przekracza trzech tygodni, to pozytywne wrażenie o partnerze wzrasta, podobnie jak ocena potencjału relacji. Natomiast kiedy komunikacja zapośredniczona trwa zbyt długo, jako substytut interakcji twarzą w twarz, to oczekiwane korzyści zanikają. Innymi słowy, podczas nawiązywania znajomości w sieci występuje taki moment, pomiędzy 17 a 23 dniem znajomości, w którym te same czynniki, które działały na korzyść relacji, zaczynają mieć negatywny wpływ na jej rozwój.

Odroczenie spotkania może być niekorzystne dla rozwoju dalszej relacji

Wyniki przywoływanych badań sugerują, że poznając kogoś w sieci, tworzymy mentalne wyobrażenie o swoich potencjalnych partnerach. Zawarte na profilu informacje wykorzystujemy do wypełnienie luki o tym, kim ta osoba naprawdę może być w realu. Tym użytkownikom, którzy zbyt długo czekają na spotkanie, a więc przekraczają punkt krytyczny, może być trudno zaakceptować jakiekolwiek rozbieżności w ich wyidealizowanym konstrukcie mentalnym partnera. Będzie to tym bardziej dotkliwe, im bardziej nieadekwatny obraz próbował on wykreować. Korzystniej dla nas samych byłoby przeniesienie znajomości online do świata offline stosunkowo wcześnie. Dlaczego? Ponieważ wtedy mamy jeszcze możliwość zaakceptować drobne różnice między naszymi oczekiwaniami a rzeczywistością.

Idealny termin na randkę

Czy przywoływane wyniki można wykorzystać z praktycznego punktu widzenia? Zdecydowanie tak, ponieważ to badanie dostarcza nam wskazówki, co do wyznaczenia idealnego terminu, kiedy umówić się na randkę w tzw. realu. Może nie tyle należy sztywno trzymać się zasady, że na randkę należy umówić się najpóźniej miedzy 2 a 3 tygodnie. Warto jednak pamiętać, że jeśli jesteśmy zainteresowani nową znajomością na tyle, aby móc się spotkać, to nie odkładajmy tego zbyt długo. Warto tez zaangażować się w poznawanie naszego rozmówcy w sieci i skorzystać z możliwości wymiany wiadomości na portalu randkowym lub społecznościowym. Jest to dobra okazja do zaprezentowania się i zaciekawienia drugiej osoby. W ten sposób możliwe jest też zredukowanie niepewności lub sprawdzenie, jak czujemy się w kontakcie z potencjalnym kandydatem na partnera.

 

Przywoływane badanie oraz jego wyniki zostały opisane w artykule:

  • Artemio Ramirez, Erin M. (Bryant) Sumner, Christina Fleuriet, Megan Cole (2015), When Online Dating Partners Meet Offline: The Effect of Modality Switching on Relational Communication Between Online Daters, Journal of Computer-Mediated Communication, 20, 1, s. 99–114.