Proces przeglądania i selekcji kandydatów, czyli jak przecenić to, co nieistotne i przeoczyć to, co ważne

Korzystanie z aplikacji i stron randkowych umożliwia nam dostęp do dużej liczby potencjalnych partnerów w jednym czasie. Jest to dość oczywisty fakt, ale nie każdy wie, że ta wielość profili niesie określone konsekwencje dla naszego funkcjonowania w rzeczywistości online. Szczególnie ma to znacznie w kontekście przeglądania i selekcji kandydatów, a w konsekwencji także rozwoju relacji w świecie offline. 

Proces przeglądania i selekcji kandydatów to szybkie „tak” lub „nie” 

Proces przeglądania i selekcji kandydatów bywa żmudny, jest czasochłonny i wiąże się z koniecznością podejmowania każdorazowej decyzji o tym, czy ktoś jest dla nas atrakcyjny, czy nie. Początkowo może faktycznie z zaciekawieniem przyglądamy się oglądanym osobom, czytamy opisy, ustalamy czy jesteśmy wystarczająco zainteresowani, aby to zasygnalizować. To jednak później nasze strategie wyboru stają się coraz bardziej oszczędne (Finkel i in. 2012, s. 32–34).

Maksymalizacja szans na randkę

Inna jest też sytuacja kobiet i mężczyzn, którzy wydają się być jeszcze mniej wybredni. To panowie przeglądają trzy razy więcej profili niż kobiety, a prawdopodobieństwo zainicjowania kontaktu z kobietą po obejrzeniu jej profilu sięga 40%. Panowie wysyłają też 3,2 razy więcej pierwszych wiadomości w czasie trzyipółmiesięcznego okresu korzystania z portalu (Hitsch i in. 2010, za: Finkel i in. 2012, s. 17). Oczywiście taka strategia nie wynika wyłącznie z poznawczego przeciążenia, a jest próbą zmaksymalizowania szans na poznanie partnerki.

Poczucie rozczarowania poznaną osobą

Niemniej, proces przeglądania profili i ich selekcji jest nie tylko czasochłonny, ale bywa również nieefektywny. Zdawałoby się, że potrafimy ocenić kto jest dla nas pociągający. Dlaczego więc w rzeczywistości okazuje się, że wybrana osoba zupełnie do nas nie pasuje? I nie mówimy teraz o takich sytuacjach, kiedy na spotkaniu pojawia się zupełnie inaczej wyglądający człowiek niż ten, którego profil oglądaliśmy. Załóżmy, że nasz partner wygląda adekwatnie, prezentuje się też w porządku, spełnia nasze oczekiwania, co do wykształcenia, zainteresowań itp. Co w takim razie stanowi problem?

Nieadekwatność stosowanych przez użytkowników kryteriów przeglądania i selekcji kandydatów

Na podstawie badania Frosta wraz z innymi badaczami (2008) ustalono, że użytkownicy portali randkowych potrafią rozpoznać, kto jest dla nich pociągający albo bardziej pociągający od innych, ale niekoniecznie, kto spodoba im się jako osoba i z kim stworzą dobry związek. W przywoływanym badaniu zapytano uczestników, jakie są najważniejsze kryteria wyboru osób do umówienia się na randkę i zawarcia związku małżeńskiego. Uzyskane odpowiedzi zostały przydzielone do dwóch grup. Pierwsza grupa została zidentyfikowana jako kryteria możliwe do wyszukania, natomiast druga grupa stanowiła zbiór cech możliwych do doświadczenia i zweryfikowania. Okazało się, że w obu przypadkach, tj. podejmując wybór osoby, z którą pójdzie się na randkę i z którą się zwiąże, ważne są cechy, których doświadcza się w relacji. Jednak będąc użytkownikiem portalu randkowego uruchamiane są także strategie selekcji i wyboru osób na podstawie kryteriów łatwych do wyszukiwania.

Poszukiwanie idealnego profilu a rzeczywisty wybór partnera 

Ludzie często szeregują pod względem ważności inne właściwości, oceniając coś wspólnie, niż wtedy, gdy koncentrują się na jednej rzeczy. W efekcie przeceniają atrybuty, które – jak myślą – są relatywnie nieważne w ocenie dokonywanej w pojedynkę. Wspólna ocena potencjalnych partnerów powoduje, że użytkownik skupia się na pewnych właściwościach, które myśli, że są ważne w wyborze, a nie dostrzega tych, które są faktycznie ważne. Łatwym jest ocenianie dziesiątek osób na podstawie np. ich fizycznej atrakcyjności, ale zazwyczaj ludzie nie kierują się wyłącznie tym kryterium przy doborze partnera (Frost i in. 2008, s. 55, 59). Pozostałe cechy, które faktycznie zapewniają zaangażowanie w relacje może zweryfikować jedynie podczas interakcji. Jest tak np. z poczuciem humoru. Wielu z nas je deklaruje, co wcale nie oznacza, że będzie nas śmieszyło to samo.

Mylna ocena atrakcyjności 

Oznacza to tyle, że przeglądając profile i oceniając innych na podstawie łatwych do oceny atrybutów, a nie na podstawie empirycznych cech, które można zweryfikować jedynie podczas interakcji, możemy przeoczyć te osoby, z którymi w rzeczywistości moglibyśmy stworzyć zgraną parę, a koncentrujemy się na tych, które są w naszej ocenie atrakcyjne na tle pozostałych użytkowników. Jednak to wcale nie oznacza, że będą one dobre dla nas.

Mniej znaczy więcej

Jak wobec tego przebrnąć przez proces przeglądania oraz selekcji kandydatów, a właściwie ich profili? Zwłaszcza że zależy nam na tym, aby zwiększyć swoje szanse na udaną randkę? Po pierwsze, może warto spróbować spojrzeć na każdego użytkownika jako osobę, a nie tylko profil, który przeglądamy. Nikt z nas nie chciałby być powierzchownie oceniany. Jednak przy tak dużej liczbie potencjalnych kandydatów sami podejmujemy dość oszczędne strategie selekcji. Jest to związane z próbą poradzenia sobie z wielością.

Czytaj między wierszami, pytaj, poznawaj

Zamiast skupiać się na szybkiej ocenie atrakcyjności innych użytkowników, można przyjrzeć się ich profilom i zastanowić się, jakie wartości prezentują w swoim opisie, a nawet na załączonych zdjęciach. Innymi słowy, proces poszukiwania i poznawania nowych osób nie powinien stać się mechaniczny. Po drugie, proces selekcji można uczynić bardziej efektywnym, gdy poświęcimy trochę czasu na rozmowę z interesującymi nas użytkownikami. Więcej o korzyściach wynikających z utrzymywania znajomości  online przez krótki okres przed spotkaniem w tzw. realu napisałam w tekście Przeniesienie znajomości online do świata offline, czyli o umawianiu się na randkę z osobą poznaną w sieci. Mamy wówczas szansę sprawdzić czy te osoby spełniają inne, ważne dla nas kryteria przy doborze partnera, a nie tylko zwróciły naszą uwagę pośród innych osób.

 

Przywoływane badanie oraz jego wyniki zostały opisane w artykule:

  • Finkel E.J., Eastwick P.W., Karney B.R., Reis H.T., Sprecher S. (2012), Online dating: A critical analysis from the perspective of psychological science, Psychological Science in the Public Internet, 3 (1).
  • Hitsch G.J., Hortaçsu A., Ariely D. (2010), Matching and sorting in online dating, American Economic Review, 100.
  • Jeana H. Frost, Zoë Chance, Michael I. Norton, Dan Ariely (2008), People are experience goods: Improving online dating with virtual dates, Journal of Interactive Marketing, 22, 51-61.